Potężny gmach w centrum Warszawy, aż przytłacza swoją powagą. A w środku? Cyrk, Wesołe Miasteczko, czytelnia, bufet, zakład fotograficzny – do wyboru do koloru. Niby fajnie, ale przecież akurat w tym miejscu powinno się prowadzić poważne debaty o przyszłości naszego państwa. Posłowie chyba o tym zapomnieli. Po co zajmować się jakimiś pierdołami, skoro można się powydurniać? Najważniejsze, żeby kasa się zgadzała. A jak jeszcze uda się pokazać gębę w telewizji, to już jest pełnia szczęścia. Kto nie ma ochoty i talentu do błazenady, ucina sobie drzemkę. Jedni rozwiązują krzyżówki, inni robią sobie zdjęcia, a jescze inni pochłonięci ploteczkami zapominają o bożym świecie. Po co w ogóle przychodzić, skoro nic się nie robi? Tak też robi wielu parlamentarzystów. Zamiast pracować na sali, zwiedzają okoliczne knajpki, sklepy, albo po prostu spacerują bez celu po okolicznych parkach. A że sala świeci pustkami? Kto by się tym przejmował? Grunt, że za co miesiąc wpływa ponad 10 tys. zł na konto.





Komentarze
hahaskomentował/a Gosia Andrzejewicz 2009-07-03 o 14:41
zajebiste foty! szkoda że za nasze pieniądze taka copa cabana :-P
darmozjadyskomentował/a jaaaaanie 2009-06-27 o 11:19
i to wszystko za naszą kasę brak słów...
:)skomentował/a poseł 2009-06-22 o 20:25
Czy się stoi czy się leży dziesięć pięćset się należy ...
RODAKskomentował/a MarkoWN 2009-06-22 o 15:47
SKUR...!!!!!!!!!!!!!!! Przepraszam ale wkurzylem sie