Maciej Zakościelny zawsze jawił nam się jako wzór cnót wszelakich. Przystojny, męski, wysportowany dżentelmen. A do tego kochający muzykę romantyk.
Dołącz do fanklubu Macieja Zakościelnego na portalu My-Star.pl!
Spotkaliśmy Maćka gdy przyprowadził swojego mercedesa na myjnię samochodową mieszczącą się niedaleko jego domu. Aktor uważnie obserwował jak jego ulubiona fura poddawana jest zabiegom pielęgnacyjnym. Piana, woda, mycie, polerowanie. A on pęczniał z dumy widząc swoje ukochane autko nabierające blasku.
Gdy merc został już wypucowany na wysoki połysk, Maciek wskoczył dziarsko za kierownicę i z piskiem opon ruszył w stronę domu. Nie ujechał jednak zbyt daleko. Zatrzymał się przy wejściu do sklepu z alkoholami. Wkroczył do środka i wdał się w dyskusję ze sprzedawcą trunków. Ta wizyta nawet nas specjalnie nie zaskoczyła, w końcu każdy mężczyzna powinien od czasu do czasu uzupełnić barek.
Tyle, że gdy aktor wyszedł na zewnątrz, to nas dokumentnie zamurowało. Otóż w jednym ręku niósł siatę ze sprawunkami, a pod pachą dźwigał karton wina! Tak, tak! Nie jedną, dwie czy nawet trzy butelki ale cały karton! Wyglądało na to, że u Maćka szykuje się ostra popijawa. Bo szczerze mówiąc to nie bardzo chce nam się wierzyć, żeby akurat on planował wychłeptać tyle alkoholu bez niczyjej pomocy.
Szczerze zazdrościmy, że nie będziemy na tej imprezie. A wy?
Zobacz także
03.11.2010 Ibisz kupił pierścionek za 20 tysięcy!
"Pan Krzysztof sam opracował model pierścionka. Zdecydował się na …





Komentarze