Kasię Skrzynecką i Marcina Łopuckiego zauważyliśmy siedzących przy stoliku jednej z sieciowych amerykańskich restauracji, mieszczących się w jednym ze stołecznych centrów handlowych. Akurat kończyli pałaszowanie zamówionych dań. Jako, że jak to w amerykańskich knajpach bywa, porcje były monstrualne - to na talerzach zostało jeszcze całkiem sporo jedzenia.
Kasia znalazła Marcina! Sprawdź kogo Ty znajdziesz na TakieCiacho.pl!
No i w tym momencie Kasia uznała, że nic za co zapłacili nie może się zmarnować. Zakomenderowała, by obsługująca ich kelnerka zapakowała resztę posiłku "na wynos". Ta z uśmiechem zabrała talerze a po chwili przyniosła resztki przełożone do styropianowych pojemników, które włożyła do reklamówki.
Skrzynecka o kulach, ale na zakupach! ZOBACZ!
Kasia i Marcin uśmiechnęli się pod nosem, zapłacili rachunek i złapali pakunek. On podał ukochanej ciepłą kurtkę i oboje ruszyli na podziemny parking. Tam wskoczyli da auta i odjechali do domu. Żebyście nie mieli wątpliwości, wcale nie próbujemy się z ich oszczędności nabijać. Tak jak oni robi wiele osób.
Kasia Skrzynecka pofarbowana! FOTY!
W końcu nie da się ukryć, że podobnie jak porcje - rachunek w tej knajpie wcale nie nie był mały. A dzięki zastosowanemu przez nich rozwiązaniu, nie tylko nic się nie zmarnowało ale mieli też sporo gotowego jedzonka "na później". Wystarczy tylko odgrzać i już mozna się delektować pysznym daniem w domowych pieleszach. Smacznego!
Zobacz także
08.11.2009 Dygant wyrwała się z domu!
Oto dowód, że dziecko zmienia całe życie. I to jeszcze przed pojawieniem się na …
09.08.2010 Nergal w szpitalu! "Jestem poważnie chory".
Do Kliniki Hematologii i Transplantologii w Gdańsku Nergala zawiozła karetka na sygnale. Jego …





Komentarze