Wydawało by się, ze podział pewnych ról między kobietą a mężczyzną jest dość prosty nawet w dzisiejszych czasach. Czyli: facet dźwiga ciężary a kobita pilnuje dziecka. I nie zamierzamy tu wprowadzać żadnego dysonansu ani stawać po stronie walczących feministek lub zapóźnionych szowinistów, po prostu pewne kwestie wydają nam się oczywiste chociażby ze względu na możliwości fizyczne.
Okazuje się jednak, że może być inaczej. Na przykład w przypadku Tomka Karolaka i jego byłej partnerki matki jego córeczki - Wioli Kołakowskiej. Tą parę spotkaliśmy niedawno przed warszawskim mieszkaniem Kołakowskiej. Tomuś przywiózł obie panie na miejsce, po czym zajął się dopieszczaniem swojej pociechy.
Niby nic w tym nadzwyczajnego, bo w końcu nie widuje Lenki na co dzień. Tyle że w tym czasie Wiola niczym zawodowa sztangistka musiała wyrwać ciężkie siaty z zakupami, które dzielnie zaniosła osobiście do domu. możemy się tylko domyślać, że robi to codziennie więc obecność Tomka niewiele w tej kwestii zmieniła. Ale i taki uważamy, że powinno wyglądać to zupełnie inaczej. Dla Tomka Karolaka, potężny minus!
Zobacz także
09.01.2010 Patrycja Kazadi z chłopakiem na zakupach
Popołudnie w jednej z warszawskich galerii handlowych. Tłumy zakupoholików nieprzebrane. …
15.03.2010 Ewa Minge walczyła z bulimią!
"Potrafiłam cały dzień nie jeść, za to obżerać się wieczorem. Potem prowokowałam …
01.03.2012 Jola Rutowicz z partnerem w centrum handlowym!
Mimo że Rutowicz bardzo się starała: biegała po ulicach z pluszowym koniem, opowiadała o …




Komentarze