Letni poranek na warszawskim Wilanowie. Nagle, z cichej spokojnej uliczki wyjeżdża rozpędzony rowerzysta. To Maciej Dowbor, pędzi na złamanie karku. Jakby tego mało, cały czas prowadzi jedną ręką, a drugą przytrzymuje komórkę przy uchu. Dokąd tak gna? - zastanawiamy się. Po chwili, wszystko staje się jasne. Zziajany Maciek przystaje przed osiedlowym sklepikiem. Przez chwilę ogląda świeże warzywa, owoce i testuje smak śliwek. Wszystko w wielkim pośpiechu.
Tylko, dlaczego tak się śpieszy? To jasne. Jego ukochana, Joanna Koroniewska (31 l.) urodzi za kilka dni. Tymi zakupami Maciek spełnia jej ostatnie ciążowe zachcianki. A przez ostatnie dziewięć miesięcy Joanna miała ich na prawdę sporo. Co i rusz, Maciek musiał pędzić po kiszone ogórki, albo lody. Tym razem nie było inaczej. Asia pognała Maćka po śliwki i sałatę. W dodatku cały czas dawała mu instrukcje przez telefon. Maciek, bez chwili wahania wskoczył na rower i popędził ryzykując życiem.
Maćku, nie przejmuj się. Już za parę dni będziesz gnał co najwyżej po pieluchy :)
Zobacz także
14.11.2009 Doda nadal kocha róż!
Przyglądaliśmy się ostatnio Dorocie, i doszliśmy do wniosku, że coraz bardziej upodabnia się …
22.09.2010 BrzydUla zaśpiewa w "Tańcu z Gwiazdami"!
Brzydula będzie gościem specjalnym "Tańca z Gwiazdami" już w najbliższą niedzielę. …
16.11.2010 Marcin Perchuć - wzorowy tata!
Aktorskie małżeństwo spotkaliśmy w jednym z warszawskich centrów handlowych. Nie byli tam …




Komentarze
Dobry kawałskomentował/a Martens 2010-02-20 o 13:03
Głupoty wygadujecie!
wieś ...skomentował/a muffin 2009-08-04 o 19:08
wyżej tych skarpet nie mógł sobie podciągnąć ?!
no i dobra...skomentował/a Funia 2009-08-04 o 04:15
A co to już nie wolno mieć chętki na śliwki???