Słoneczny poranek w Warszawie. Tłumek dzieci kłębi się przed jedną ze szkół podstawowych. Wśród nich dostrzegamy aktorkę Tamarę Arciuch z synem, Krzysiem. O dziwo nie są sami. U ich boku pojawia się zwalisty mężczyzna z brodą. Na jego widok, mały Krzyś, aż podskakuje z radości.
Przecieramy oczy ze zdziwienia. To Bernard Szyc, mąż aktorki, z którym jest w separacji. Separacja, to mało powiedziane. Oni toczą między sobą prawdziwą wojnę. Odkąd Tamara zostawiła męża i zamieszkała Bartkiem Kasprzykowskim (32 l.), (z którym ma już syna), między małżonkami rozpoczęła sie walka na noże. Bernard oświadczył, że nie da Tamarze rozwodu, dopóki nie przyzna się ona publicznie do zdrady. Zapowiada się zatem ostra batalia przed sądem.
Teraz jednak stoją spokojnie i rozmawiają. Widać, że w towarzystwie Krzysia, małżonkowie powstrzymują swoje emocje. Nie są wobec siebie szczególnie wylewni, ale też nie skaczą sobie do gardeł. Po chwili, Krzyś odchodzi z ojcem, a Tamara, z opuszczoną głową wraca do domu. Czyżby ją coś trapiło? Może wyrzuty sumienia? Jak sądzicie?
Zobacz także
28.10.2009 Kraśko oszalał przez synów!
Na Piotra Kraśkę wpadamy ostatnio niemal codziennie. Odkąd, po raz drugi został ojcem, jest tak …
14.04.2011 Wieczorny spacer Anny Dereszowskiej z mężem i córeczką!
Anię Dereszowską i Piotra Grabowskiego spotkaliśmy, gdy wyruszyli na późny spacer ulicami …




Komentarze