Skończyły się całonocne balety z kumplami i wypady w miasto na sushi. Radek Majdan jest tak zarobiony, że nie ma nawet czasu, żeby dojechać do sądu na rozprawę. Martwimy się o niego. Grozi mu pracoholizm, który, jak każdy nałóg wyniszcza organizm.
Biedaczek, od samego rana skacze i skacze, żeby złapać piłkę. Codzienne treningi, na warszawskiej Polonii, to prawdziwa mordęga. Radek wybija się w powietrze i gleba. Leci wysoko, i znów gleba. I tak dobre dwie godziny. Do tego dochodzą jeszcze wyczerpujące mecze, które dla faceta w jego wieku, są prawdziwą mordęgą. Mało? Gdy już Radek schodzi z boiska, wyczerpany jak koń po westernie, nie ma nawet chwili, żeby odpocząć. Gdy jego kumple umawiają się na piwo, on bierze szybki prysznic i pędzi do drugiej pracy - na codzienny trening z tańca. A tu roboty ma jeszcze więcej. Piruety, obroty, cza-cza-cza itd. Masakra! Nawet górnik nie wytrzymałby takiego wysiłku.
No ale czego nie robi się dla sławy i kasy. Całe szczęście, że Radek nie ma teraz dziewczyny. Gdyby miał, to skończyłoby się pewnie reanimacją w szpitalu.
Zobacz także
21.05.2010 Tomek Karolak inwestuje w samochody!
Nasz fotograf zauważył ostatnio Tomka Karolaka wchodzodzącego ze swojego ulubionego bistro na …
13.01.2012 Styl Kingi Rusin!
Prezenterka zaczęła współpracę ze stylistami, gdy prowadziła You Can Dance. Jej kreacje …





Komentarze
eh...skomentował/a sara 2009-09-14 o 15:07
Majdan na żadnym z etatów nie jest dobry... Ani jako bramkarz ani jako tancerz... Masakra