W zawodowym życiu Borysa Szyca sporo się dzieje. Role filmowe gonią role teatralne. Do tego dochodzą sesje zdjęciowe, a po wywiad dziennikarze ustawiają się w kolejce. No i aktor wziął się też za śpiewanie. Ale jest też druga twarz Borysa - jak wiadomo lubi poszaleć.
Knajpy, imprezki, bywanie, brylowanie - a to kosztuje. Wydawać by się więc mogło, że aktor skwapliwie korzysta z każdej okazji do zarobienia kasy. A tu figa. Borys uznał, że owszem popracuje ale tylko za stawkę godną jego nazwiska. Jak ustalił "Super Express" 25 tysięcy to dla niego stanowczo za mało.
"Niegdyś Borys za występy w jednorazowych reklamach, eventach dostawał 60 tysięcy złotych, teraz oferują mu maksymalnie 30 tysięcy. za takie pieniądze Borysowi nie opłaca się wstawać z łóżka" - mówi rozmówca gazety. No cóż, nie da się ukryć, że eksperci wycenili jego reklamową wartość na ponad pół miliona złotych. Ale żeby być aż tak wybrednym w tych ciężkich czasach?
Przynajmniej nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Kontrakty które olewa Szyc dostają inne gwiazdy. Też byśmy tak chcieli :)
Zobacz także
06.11.2009 Dla niej Kalisz zostawił żonę!
Dla kolegów z sejmowej ławy posła Ryszarda Kalisza to był szok! Jak jeden mąż byli …
26.10.2010 Kazadi i Czarnecki na siłowni!
W Patrycję Kazadi nikt chyba początkowo nie wierzył. Ot, kolejny uczestnik "Tańca z …





Komentarze
pan na ..skomentował/a jajcuś 2010-05-29 o 20:07
na takiego pana musiałem uwżać żeby nie pogryzł mi butów