"Potrafiłam cały dzień nie jeść, za to obżerać się wieczorem. Potem prowokowałam wymioty" wyznała nał amach "Faktu" projektantka Ewa Minge. Twierdzi, że przyznała do tego bo chce pomagać kobietom, które niszczy ta choroba. "Bulimia nie jest powodem do wstydu, dotyczy bardzo wielu ludzi." podkreśla Ewa i pokazuje siebie jako najlepszy przykład, że można z niej wyjść!
Przyznaje, że chorobę udało jej się pokonać dzięki rodzinie bo sama nie dałaby rady. Dlatego teraz to ona wyciąga do innych pomocną dłoń. " Ludzie do mnie piszą i szukają u mnie ratunku, pomocy. Na początku robiłam to w sposób spontaniczny. Potem mając w rodzinie doskonałego psychiatrę, który zajmuje się i tym zagadnieniem odsyłam ludzi do niego. On udziela porad, leczy". Gratulujemy pani Ewie, że zdobyła się na takie wyznanie.
Zobacz także
19.07.2009 Foremniak planuje wakacje
Gwiazdę spotkaliśmy ostatnio w jednym z warszawskich biur podróży. Razem z córką …
18.02.2010 Sadowska i Popek wygryzły Kwaśniewską!
A miało być tak pięknie. 20 minutowy program o celebrytach w bardzo dobrej porze oglądalności. …
04.05.2010 Maciej Zakościelny już nie jest sam!
Polski Brad Pitt, jak o Maćku mówiono, nie miał przez ostatni okres zbyt wiele szczęścia. …




Komentarze
JAK NA NIA PATRZĘ, TO BOJĘ SIĘ, ŻE SIE ZARAZ ROZSYPIEskomentował/a AMELIA 2010-03-17 o 14:45
ŻE SPADNIE I POKRUSZY SIĘ TA MASKA Z PODKŁADU, KOREKTORA I PUDRU. NIBY KOBIETA MA DOBRY GUST, ALE TO CO ROBI ZE SWOJA TWARZĄ, NP. BRWI, USTA JEST DLA MNIE NIEZROZUMIAŁE. TO TAK JAKBY JEJ WŁASNE LUSTRO JĄ OŚLEPIAŁO, A GDY JEST W PRACOWNI I PROJEKTUJE, NAGLE ODZYSKIWAŁA WZROK. SORRY EWA, ALE JESTEŚ ZAPRZECZENIEM TEGO CO ROBISZ. TRZEBA KOMPLETNIE NIE MIEC GUSTU, ŻEBY Z TAKIM MAKEUPEM POKAZAC SIE LUDZIOM. TYLE TON WSZYSTKIEGO NA TWARZY WIDZIAŁAM JEDYNIE W TEATRZE. SMUTNE.