Doda stuknięta! Przez pana Mirka!

25.05.2010

Słowa kluczowe: Doda, Dorota Rabczewska, fotki, zdjęcia, paparazzi

Nie często jest okazja poznać osobiście taką gwiazdę.
Nie często jest okazja poznać osobiście taką gwiazdę.
Czarne Audi Q7 Dody to jakiś felerny samochód. Miał w nim wypadek Nergal, a teraz sama piosenkarka. Swoim polonezem stuknął w nie rolnik pan Mirek.

Odkąd Doda zrobiła prawo jazdy stała się prawdziwą samochodziarą. Jeździła już kilkoma autami a teraz porusza się wypasionym, aczkolwiek ostatnio cokolwiek wybrudzonym Audi Q7. 

Doda zajada rosół! MEGAFOTY!

Ta superfura jest chyba jednak pechowa. Najpierw wypadek miał Nergal, a kilka dni temu gdy w piękne słoneczne popołudnie jechała nią Doda doszło do kolejnej kraksy. Winnym okazał się rolnik - pan Mirek, który przywiózł do Warszawy warzywa i owoce swoim Polonezem truckiem.

Doda i Nergal! FOTOSTORY ZNAJOMOŚCI!

Przeorał nim niczym pługiem cały prawy bok pięknego samochodu Dody. A na dodatek nie chciał się dogadać i wypełnić oświadczenia tylko domagał się wezwania policji. Kto wie, może chciał w ten sposób przedłużyć czas przebywania w towarzystwie Dody? W końcu trafiła mu się pewnie jedyna taka okazja w życiu!

Piosenkarce zupełnie się to jednak nie podobało i była początkowo nieźle wkurzona. Jednak z upływem czasu humor jej się poprawił. Może sprawiła to siata pysznych jabłek którą ofiarował jej nieszczęsny sprawca wypadku. Tak czy owak, postanowiła skorzystać z niezaplanowanej chwili wolnego czasu.

Ofiara z jabłek nieczęsto się zdarza. Dorota sama też chodzi do warzywniaka! ZOBACZ!

W oczekiwaniu na drogówkę położyła się na trawie, podciągnęła koszulkę i  zaczęła się opalać. Działanie promieni słonecznych ostatecznie ją wyluzowało i wybaczyła panu Mirkowi uszkodzenie samochodu. Gdy więc zjawiła się policja oboje zgodnie i z uśmiechem dmuchali w alkomat, który zresztą nie wykazał ani śladu promili. Potem artystka pozowała z rolnikiem do zdjęć i na pożegnanie dała się ucałować.

Doda jak brzydula! ZDJĘCIA!

Wniebowzięty pan Mirosław z ofiarowanym przez piosenkarkę zdjęciem na sercu i płytą z dedykacją, zawrócił do domu naprawiać pokiereszowanego poloneza. Humoru nie było mu w stanie popsuć nawet 200 zł mandatu. O tym, że osobiście spotkał Dodę wnukom będzie opowiadał! No i może postawić sobie reklamę: "Moje jabłka jada Doda!" i jeszcze mu się ten wypadek opłaci :)

Zobacz także

13.07.2009 Doda i jej giermek

O tym, że Doda (25 l.) ma ambicję zostać gwiazdą światowego formatu wiadomo nie od dziś. Nie …

Dodaj komentarz

Komentarze

Miruś i każdego dnia pracuje tyle ile przez całe zycie ty zdołałesskomentował/a sylwia 2010-05-28 o 11:30

Oni nie mają czasu na glancowanie się przed lusterkiem bo żeby zyc muszą cięzko pracowac, naprawdę cięzko. W tym wieku niejeden miastowy juz by grzał tapczanik, na wsi nie ma okreslenia ekerytka, tam ludzie pracują niemal do samej śmierci. I tyle w temacie

Doda i pan Mirekskomentował/a Dawid 2010-05-27 o 15:48

Doda jest naprawdę zakręconą osobą! A pan Mirek miał wielkie szczęście :P

ojejskomentował/a ewka 2010-05-27 o 15:19

po tych usciskach pewnie pojechała do domu wziać prysznic.....a fee

Miruśskomentował/a rex 2010-05-25 o 00:52

Pan Miruś wygląda jak ostatnie dziesięć groszy a szafie ma pewnie gumofilce adidasa i do kościoła jeździ traktorem na platynowych felgach

060711 waterpark Image Banner 300 x 250
starnews.pl na Fecebooku