To już koniec sprawy pijackich wybryków Tomasza Stockingera. Gwiazdor "Klanu", który za jazdę po pijaku został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i utratę prawa jazdy na dwa lata oraz 10 tysięcy zł grzywny, nie złożył w tej sprawie apelacji. "Przyjąłem wyrok" przyznał Stockinger w rozmowie z "Faktem".
Dwa lata temu Stockinger wsiadł za kółko po kilku głębszych i spowodował wypadek w którym została ranna kobieta. Zwiał jak tchórz, ale na szczęście policja go złapała. Okazało się, że miał 2,3 promila alkoholu! Wiele osób przypuszczało, że po nieprawomocnym wyroku sądu w tej sprawie, aktor będzie poszukiwał kruczków prawnych by wymigać się od kary.
Na szczęście Stockinger przynajmniej w tym przypadku zachował się z godnością i przyjął wyrok bez szemrania. Jeśli poszkodowana przez aktora kobieta nie będzie chciała się z nim sądzić prywatnie o odszkodowanie, to na tym się skończy jego sądowa batalia.
Zobacz także
12.03.2010 Przyjechał Mini wyjechał BMW, czyli nowa fura Rubika!
Piotr Rubik ma najwyraźniej słabość do samochodów ze stajni BMW. Autami tego producenta …
08.04.2010 Nowy biznes Kingi Rusin!
Wszystko co "Eko" jest ostatnio modne. Każdy produkt i usługa reklamowane jako …
07.12.2010 Doda i Nergal na późnej kawce!
Dodę i Nergala zauważyliśmy kilka dni temu w jednej z kawiarni w Warszawie. Wprawdzie była to …




Komentarze
Miałby unikać tak łagodnego wyroku?skomentował/a Sędzia 2010-12-26 o 17:46
Normalny człowiek dostał by taki wyrok za samą jazdę po pijaku a co dopiero mówić o spowodowaniu wypadku i ucieczce
Wyrok za jazdę po pijakuskomentował/a Małgośka 2010-06-01 o 14:50
No, jeszcze by tego brakowało, żeby "szemrał"! Ja bym jeszcze mu dowaliła prace publiczne w kamizelce z napisem "jeździłem po pijaku"!!!