"Od trzech miesięcy nie widziałem dziecka. Pod różnymi pozorami zabrania mi się przyjazdu do niego do Poznania, więc zostałem zmuszony do walki na drodze sądowej. Złożyłem pozew, niebawem będzie sprawa. Chodzi mi o tzw. uregulowanie kontaktów" żali się Latek w rozmowie z "Super Expressem".
Weronika ma już fanklub na MY-STAR.PL!
Po karczemnej awanturze z Latkiem, Weronika wyprowadziła się do Poznania. W domu swoich rodziców mieszka z synkiem już prawie od roku. Borys ma dziś siedem miesięcy. Latek był przy jego narodzinach i jak twierdzi, początkowo mimo rozstania jego stosunki z Weroniką układały się poprawnie. Z czasem jednak zaczęły się problemy.
Weronika Książkiewicz - mama na wertepach! FOTY!
"Dzwonię do niej, pytam kiedy mogę zobaczyć syna, ale wciąż mi się odmawia - mówi Latek. - Jest to dla mnie poważne pogwałcenie ludzkich praw. Zwróciłem się więc do Centrum Praw Ojca i Dziecka, żeby mieć rozpoznanie, co mogę zrobić, by widywać dziecko" mówi biznesmen. Jego wersję potwierdza przedstawiciel Centrum.
Weronika Książkiewicz nie ma kasy! ZOBACZ!
"Matka dziecka odmawia mediacji rodzinnej oraz odrzuca wszelkie propozycje polubownego rozwiązania sprawy" mówi prezes organizacji Ireneusz Dzierżęga. Latek uważa, że Weronika pozuje na osobę porzuconą i nie mającą się z czego utrzymać. "Jeśli chodzi o alimenty, sąd to ureguluje, ale ja od początku, od narodzin Borysa płacę dobrowolne, wysokie alimenty" zapewnia biznesmen. Sama Weronika nie chciała rozmawiać o tej sprawie.
Nie chcemy tego wszystkiego komentować. Za każdym razem jednak, gdy słyszymy, że znane osoby szarpią się publicznie i przy użyciu mediów o dziecko (tak jak to było np. w przypadku Anny Samusionek) czujemy niesmak. .
Zobacz także
14.08.2009 Kożuchowska nieszczęśliwa?
Tak smutnej Małgosi Kożuchowskiej jeszcze nie widzieliśmy. Cyba, że na ekranie. Podczas …





Komentarze